Strona wykorzystuje pliki cookies. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przypadku niewyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Smaller Default Larger

Czytanie międzypokoleniowe - spotkanie z Janem z Czarnolasu

15 września szkolny łącznik przemienił się w dwór w Czarnolesie. W ramach projektu Czytanie międzypokoleniowe - wspólne spotkanie uczniów i seniorów w ramach Narodowego Czytania spotkali się uczniowie „Kasprowicza” i panie z Klubu Seniora Amator, aby wspólnie sięgnąć po twórczość Jana Kochanowskiego.

Fraszki i pieśni renesansowego poety zabrzmiały na nowo - raz poważne, raz żartobliwe, raz pełne zadumy, innym razem lekkie i dowcipne. Czytane przez różne pokolenia, łączyły słuchaczy i recytatorów, pokazując, że słowo sprzed wieków wciąż porusza serca.

W role recytatorów wcielili się:

  • Goście z Klubu Seniora Amator: p. Mariola Ranachowska, p. Jadwiga Pozorska, p. Irena Kołpak, p. Danuta Gutowska i p. Ewa Grzeca;
  • Uczniowie z Kasprowicza: Aleksandra Nazarewicz, Natalia Cichacka, Nikola Sałek, Igor Chańko i Nikodem Michalski.

Dodatkowo Anna Kucińska, pełniąc rolę konferansjerki, z lekkością i urokiem towarzyszyła uczestnikom przy kolejnych fraszkach oraz pieśniach, łącząc pokolenia we wspólnej uczcie słowa.

Pomysłodawczyniami projektu były polonistki: Ewelina Muntowska i Beata Ostrowska-Nenczak.

Scenariusz spotkania poprowadził nas przez symboliczny Czarnolas: od fraszki O doktorze Hiszpanie, przez Na lipęNa zdrowie, po pieśni, w których poeta mówił o nadziei, wdzięczności i radości życia. Wspólne czytanie stało się okazją nie tylko do przypomnienia bogactwa literatury, ale też do spotkania i rozmowy między młodzieżą a seniorkami.

Zwieńczeniem była chwila biesiady - napar z lipy i ciastka – bo Kochanowski uczył, że i duch, i ciało potrzebują pokrzepienia.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom i gościom za to piękne święto słowa. Dzięki Waszej obecności twórczość Jana z Czarnolasu znów ożyła - poważna i żartobliwa, mądra i pełna ciepła, jakby sam poeta przysiadł z nami przy stole.

Beata Ostrowska-Nenczak